czwartek, 12 listopada 2009

11-12.11 Delhi

Jesteśmy już drugi dzeń w Delhi. Reszta naszej grupy jest juz w drodze do Polski.Zostaliśmy w dwójkę ja i Romek.Delhi zastaliśmy niestety jak normalnie brudne i śmierdzące, dobrze że szybko się wynosimy.Jutro mamy przelot na Goa, zostaniemy tam na południu miesiąc czasu.
Dziś pozałatwialiśmy parę spraw organizacyjnych i wybraliśmy się metrem do Red Fortu.
Żeby dostać się do metra musieliśmy przebić się przez cały dworzec kolejowy.Tam dzikie tłumy ludzi koczujace na peronach, chyba nie zdecyduję się na jazdę pociągiem.
Do metra zamiast biletów kupuje się żetony, dwie stacje 6RS.Niestety w godzinach szczytu kolejki po żetony są tragiczne.Przed wejściem na perony jest kontrola bagażu i osobista.- względy bezpieczeństwa. Samo metro jest wygodne i szybkie. Dojechaliśmy na stację gdzie znajduje się duży bazar, pooglądaliśmy przy okazji uliczne stragany i punkty gastronomiczne-w drodze powrotnej nawet coś zjedliśmy. Czerwony Fort robi wrażenie swoim ogromem i wspaniałą sylwetką- choś niestety jast bardzo zniszczony i wewnątrzne zabudowania nie są chyba konserwowane- choć jest to sztandarowy zabytek Delhi. Reszte wrażeń pokażemy na zdjęciach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz