poniedziałek, 23 listopada 2009

23.11-Kochin

Wczoraj bylismy w Mangalore , jest to dosc duza miejscowosc nad Oceanem Indyjskim. Jest to tylko miejscowosc przesiadkowa w dalszej drodze na poludnie Indii. Caly czas mamy problemy z kupieniem biletow na pociagi/ jest to najdogodniejszy srodek do poruszania sie tutaj, majac na uwadze stan jakosci drog/.Ostatnia 6 godzinna jazda autobusem dala nam niezle popalic/bylo to tylko 170km/.W Mangalore udalo nam sie kupic bilet na pociag do Ernakulum/ czesc Kochim / ale wyruszal o 4,15 rano i mial tylko miejcsa siedzace, a bylo 10 godz jazdy.Nie bylo innego wyjscia zdecydowalismy sie na niego, pomimo niedogodnosci.Czesto przy zakupie biletow sa juz tylko listy oczekujacych , a biletow brak. Biurokracja Indyjska jest rozdeta do rozmiarow wielkiego balonu.W tym kraju urzedy sa tylko po to zeby utrudniac ludziom zycie.My miedzy polaczeniami spimy w hotelach, a miejscowi po prostu spia na peronach./my tez zreszta dopasowujemy sie do warunkow i spalismy tez na lawce na peronie w spiworach- bo bylo za wczesnie zeby szukac hotelu/
Dzis w pociagu bylo pelno karaluchow, Roman tlukl je butami.Podroz trwala od 4 rano do 14.
Pozniej prom i jestesmy na miejscu.Nareszcie jakas przyjemna miejscowosc i jutro szukamy plazy.Jestesmy aktualnie w Kerali- jest to najzielenszy stan Indii. Jest tu zaglebie upraw przypraw / pieprz, cynamon, imbir i inne/Ale sa tu tez bardzo atrakcyjne plaze i oczywiscie ryby i owoce morza .Niestety kuchnia jest tu bardzo pikantna,mnie udaje sie zjesc cos" midiem spacy", a Roman ciagle meczy sie i nie chce nic jesc.
Jutro moze wypozyczymy motor lub rower i zwiedzamy okolice.

1 komentarz:

  1. Cześć Wam
    Biedny Romciu w coś Ty się wpakował,wszystko na
    ostro albo bardzo ostro,Alina Cię wykończy/żart/.
    Ale jak mogę podpowiedzieć to zawsze jaja sadzone
    i potato chips możesz sobie kazać no i doprawić
    według swego uznania.Pozdr.Jasiek

    OdpowiedzUsuń