niedziela, 27 grudnia 2009

27.12- Jodhpur

W Udajpurze byliśmy dwa dni.Najbardziej atrakcyjny jest pałac i oczywiście stare miasto.Świątyń mamy juz troche dośc więc ogladamy pobieżnie. Starówka Udajpuru położona jest nad dużym jeziorem Pichola/ w jeziorze są podobno krokodyle/.Tam też mieliśmy hotel.Wszystkie starówki w Rajastanie znajdują się w obrębie murów fortu. , a każdy z nich ma wiele bram wjazdowych- bardzo ozdobnych.Pałac ulokowany jest na wzgórzu. Jest bardzo okazały, wyglada jak z bajki "Tysiaca i jednej nocy"- po udostepnionych nawet niewielu salach można sobie wyobrazić przepych z jakim żyli maharadżowie.Ogladaliśmy też "haveli"- są to dawne budynki mieszkalne, wykonane bardzo ozdobnie, obecnie najczęściej wykorzystywane jako hotele.
Z Udajpuru udaliśmy się do Kumbalgarh- jest to wspaniały fort i pałac ulokowany w bardzo odludnych górach, kiedyś jako strażnica szlaku handlowego. Robi niesamowite wrażenie, jest prawie niezniszczony, mało też odwiedza go turystów , więc jest cisza i spokój. Fort kontrolował olbrzymi obszar wokól poniewaz góruje nad okolicą.
Nastepny etap to świątynia dżinijska Rankapur.Jest niesamowita, ma 29 sal, podpartych na 1444
filarach , z których każdy jest inaczej rzeżbiony.Byliśmy nia zauroczeni- kupiliśmy płytę nt tej religii i całej świątyni.
Święta spędziliśmy właśnie niedaleko Rankapur, na odludziu, bez telefonu i internetu.
26.12 przyjechaliśmy do Jodhpuru- błękitne miasto/nazwa pochodzi od koloru budynków na starówce/.
Mieszkamy na starówce pod samym fortem.Dziś go zwiedzaliśmy. Pałac jest chyba najokazalszy z dotychczasowych jeżeli chodzi o zdobienia zewnętrzne.Fort umiejscowiony jest na wzgórzu skalnym, dodatkowo wzmocniony murami obronnymi. Okazałość jego widać na zdjeciach.
Hindusi mają tez przerwę świąteczną , więc w pałacu kłębiły się tłumy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz