czwartek, 3 grudnia 2009

3.12- Nagarkoil

Właśnie wróciliśmy z Kanniykumari.Jest to indyjska Częstochowa lub Licheń- święte miejsce dla Hindusów.Przyjezdzają tu całe dziesiątki autobusów z pielgrzymami.Na kamiennych wysepkach stoją dwie świątynie.Hindusi obmywają się wodami oceanu, szczególnie celebrowane są wschody i zachody słońca.Okalica obstawiona jest jarmarcznymi budami z czym tylko się da.Jutro jedziemy wczesnym pociągiem do Maduraj.
Pisaliśmy juz wcześniej o uciązliwościach podróżowania po Indiach.Romek przeklina juz cały wyjazd ze względu na smród, brud, hałas i brak jedzenia najchętniej wróciłby już do Polski.
Zazwyczaj umieszczamy tylko ciekawe zdjęcia , teraz prześlemy parę o tych normalnych Indiach.

1 komentarz:

  1. Witam serdecznie nie mialam dojscia do netu i widze posuche .Wiadomo gdzie Ela nie dotrze tam nikt a fe/Kochani pozdrwiam sedrecznie macie mase wspanialych przezyc. Smrod itd i dlatego onegdaj wycofalam sie z tekiej wyprawy ale Wy jestescie dzielni !!! Pa powodzenia nadal Ela

    OdpowiedzUsuń